Spekulacje na temat dziedziczonej długości życia są zabawne i potencjalnie twórcze, uważam jednak, że badanie życia za pomocą, choć niedoskonałych, przykładów współczesnych łowców-zbieraczy oferuje szerszy ogląd sprawy. Z pewnością środowisko się zmieniło, dzikie źródła żywności stały się mniej różnorodne i mniej dostępne, współczesna cywilizacja wkroczyła, namieszała i zburzyła, jednak nieliczne szczątkowe populacje łowców-zbieraczy, charakteryzujących się względnie nienaruszonym, tradycyjnym stylem życia, stanowią najbardziej obiecujący wgląd w to, jak w rzeczywistości wyglądało i ile trwało życie naszych przodków.

Szczęśliwym trafem, para naukowców – Gurven i Kaplan – wpadli na świetny pomysł przeprowadzenia badań etnograficznych na obecnie żyjących populacjach ludów łowiecko-zbierackich i przeanalizowania danych na temat faktycznej długości życia oraz umieralności wewnątrz tych populacji. Znaleźli oni kilka interesujących zagadnień.

Badanym populacjom nadano klasyfikacje: łowcy-zbieracze; rolnicy-zbieracze oraz zasymilowani łowcy-zbieracze.

Łowcy-zbieracze tworzyli grupy pozbawione znaczącego kontaktu z innymi, zewnętrznymi kulturami i w ich skład wchodziły plemiona: !Kung, Ache, Agta, Hadza oraz Hiwi. Rolnicy-zbieracze zajmowali się polowaniem, zbieractwem, stosowali też niektóre formy rolnictwa. W ich skład wchodziły plemiona: Yanomamo, Yanomamo Xilixana, Tsimane, Machiguenga i Gainj. Zasymilowani łowcy-zbieracze/rolnicy mieli znaczący, stały kontakt z zewnętrznymi kulturami i obejmowało to Aborygenów północnej Australii, plemiona Tiwi i Warao, a także inne grupy spośród ludów !Kung, Agta, Hiwi i Ache. Gurven i Kaplan badali także Szwedów żyjących w okresie od połowy XVIII wieku.

Średnio odpowiednio 57%, 64% i 67% dzieci żyjących wśród „nienaruszonych cywilizacją” łowców-zbieraczy, rolników-zbieraczy i zasymilowanych łowców-zbieraczy dożywa 15 roku życia. To by się idealnie zgadzało, biorąc pod uwagę to, co wiemy na temat wielkości współczynnika śmiertelności u dzieci w populacjach łowców-zbieraczy. Grupy „najdzikszych” plemion łowców-zbieraczy, którzy żywią się tym, co upolują i zbiorą, również doświadczają największej ilości zgonów u dzieci, podczas gdy łowcy-zbieracze bazujący na podobnej diecie, lecz najprawdopodobniej mający dostęp do niektórych nowoczesnych przywilejów cieszą się najlepszą przeżywalnością dzieci. Warto zauważyć, że w tym badaniu grupy zasymilowane charakteryzowały się posiadaniem większego dostępu do szczepień oraz opieki medycznej, szczególnie dla dzieci. Proces asymilacji plemion żyjących tradycyjnie nie zawsze miał taki korzystny wpływ na ich zdrowie oraz długość życia (biorąc pod uwagę stan zdrowia członków rdzennych plemion Indian amerykańskich przesiedlonych do rezerwatów oraz spożywanie przez nich białej mąki, cukru i oleju roślinnego). W istocie, pierwszy kontakt z kulturami przemysłowymi i „cywilizowanymi” zwykle powodował początkowo masowy wzrost śmiertelności dzieci (głównie z powodu chorób; plemię Ache utraciło około 40% swojej populacji z powodu chorób przywleczonych z zewnątrz), jednakże ponowny kontakt z przybyszami charakteryzował się niższą śmiertelnością u dzieci, nawet w porównaniu do współczynników sprzed kontaktu. Redukcja śmiertelności u łowców-zbieraczy, którzy mieli już kontakt z przybyszami z zewnątrz, była największa w przedziale wieku dziecięcego, a malała w miarę starzenia się populacji.

U osobników, którzy osiągali wiek 15 lat, procent łowców-zbieraczy, którzy dożywali 45 lat był większy niż u rolników-zbieraczy, ale nie była to duża różnica – odpowiednio 64% i 61%. Przodowali w tym zasymilowani łowcy-zbieracze; 79% 15-latków z ich grupy dożywała 45 roku życia. Można nawet powiedzieć, że badani zasymilowani łowcy-zbieracze byli w gruncie rzeczy ludźmi pierwotnymi, cechującymi się tradycyjnymi sposobami odżywiania i przemieszczania, ale korzystającymi z dostępu do nowoczesnych środków medycznych.

Począwszy od 45 roku życia, liczba oczekiwanych pozostałych lat do przeżycia wynosi 20,7, 19,8 i 24,6 odpowiednio dla łowców-zbieraczy, rolników-zbieraczy i zasymilowanych łowców-zbieraczy. Kilka lat więcej lub mniej to wszystko, czego mogą oni oczekiwać przeżywając jeszcze około dwie dekady, jeśli dożyją 45 lat – jest to znacznie odbiegające od „podłego, krótkiego i brutalnego” życia, o jakim mówi zwyczajowa opinia dotycząca ludzi pierwotnych.

Oczywiście, pomiędzy różnymi populacjami występowała zmienność w ramach każdej kategorii; można by w następnej kolejności zbadać różnice w długowieczności oraz stylu życia (dieta, choroby, itp.) pomiędzy, powiedzmy, plemieniem Ache a !Kung, żeby zobaczyć, czy można je porównać do naszej wizji człowieka pierwotnego. Ache, dla przykładu, opierają się w dużym stopniu na polowaniach, tradycyjnie pozyskują ponad 80% kalorii z pokarmów pochodzenia zwierzęcego, charakteryzuje ich wysoka liczba zabójstw (w tym dzieciobójstwa i wojny międzyplemienne z rolniczymi plemionami paragwajskimi) oraz tendencja do większej śmiertelności u dorosłych.

Autorzy nie pokładają zainteresowania w planowaniu diety człowieka pierwotnego, lecz możemy wybrać parę rzeczy, które szczególnie nas interesują. Po pierwsze, badania burzą powszechną teorię, że wszyscy łowcy-zbieracze umierają młodo. Średnia długość życia jest obniżana przez współczynniki śmiertelności niemowląt i jest jasne, że łowcy-zbieracze – będący najbliższym odpowiednikiem naszych przodków z epoki paleolitu – mogą cieszyć się i cieszą „współczesną” długością życia, wynoszącą najczęściej przeciętnie 72 lata.

Po drugie, Gurven i Kaplan pokazują, że „zwyrodnieniowe” zgony są stosunkowo nieliczne, ograniczają się w dużej mierze do problemów w okresie wczesnego niemowlęctwa.

Ataki serca i udary mózgu zdarzają się rzadko, a większość zgonów występuje, gdy człowiek śpi i nie są one związane z widocznymi objawami lub patologią. Większość „zwyrodnieniowych” zgonów przypisanych jest wiekowi starczemu. Choroby są głównym powodem śmierci wśród wszystkich grup wiekowych i wszystkich populacji, za wyjątkiem Ache sprzed kontaktu z innymi kulturami (skrajni mięsożercy), a autorzy dzielą choroby na różne kategorie. Najbardziej zabójcze były zakaźne choroby układu oddechowego takie jak: zapalenie płuc, zapalenie oskrzeli i gruźlica. Choroby układu pokarmowego również były przyczyną pokaźnej liczby zgonów (5-18%), zwłaszcza biegunka (wynikająca najprawdopodobniej z obecności pasożytów w połączeniu z niedożywieniem) zbierała największe żniwo. Znacząco zabójcza była także przemoc.

Po trzecie, i to jest decydujące, badanie obala inny powszechny argument, że dieta ewolucyjna, bogata w produkty pochodzenia zwierzęcego, może mimo wszystko być szkodliwa, gdyż nie rozwijamy się po 40 roku życia, kiedy to zaczynają się ujawniać choroby powiązane z dietą. Gurven i Kaplan wysunęli istotny wniosek: od kiedy toczy się wielka historia ewolucji człowieka przez 2 miliony lat przed pojawieniem się rolnictwa, a okres przedrolniczy ukazał większość głównych cech charakterystycznych naszego gatunku, takich jak olbrzymie mózgi, długowieczność, małżeństwa oraz inwestycja mężczyzn w potomstwo, to jest prawdopodobne, że wzór śmiertelności specyficznej dla wieku u ludzi również ewoluował w naszej przeszłości łowcy-zbieracza. Oznacza to, jak sugerują oni, że ludzki potencjał na bycie długowiecznym nie jest produktem współczesnego życia; zamiast tego wydaje się, że jest on genetycznie charakterystyczny dla wszystkich Homo sapiens. Postępy w technologii medycznej wzmacniają i wspierają tę wrodzoną długowieczność (jak wynika z umiarkowanej długości życia, która wzrasta u zasymilowanych łowców-zbieraczy oraz współczesnych cywilizowanych populacji), lecz nie są za nią odpowiedzialne.

Te dane wskazują, że długowieczność człowieka nie jest produktem współczesnego życia.

To pokazuje, że mamy wrodzone skłonności do długiego życia, tak długo, jak będziemy spełniać określone kryteria – czyli stałe zdobywanie pożywienia i schronienia, a także unikanie infekcji, urazów, chorób i zranienia wskutek przemocy. Ewolucyjny styl życia, unikający nowoczesnej, przemysłowo przetworzonej żywności i promujący zdrowy poziom aktywności jest taki sam, jak ten, który w procesie ewolucji naszego gatunku wspierał Homo sapiens w długim życiu. Współczesna technologia, udogodnienia sanitarne i postępy medycyny są tylko wisienką na torcie istniejących już solidnych podstaw.

Tekst oryginalny: Just How Long Did Grok Live, Really?

Autor artykułu: Mark Sisson

Tłumaczenie: Anna i Dariusz Tomczyk

Call Now Button